„Jak cię widzą, tak cię piszą” głosi znane powiedzenie. Tucker i Dale mają okazję się przekonać, że jest ono zabójczo prawdziwe. Wymienieni panowie to stereotypowi wieśniacy pod każdym względem: niezbyt rozgarnięci, niewychowani, niepotrafiący zachować się w towarzystwie. Trafili właśnie do rozpadającej się chaty nad jeziorem, gdzie zamierzają spędzić upojny urlop. Główną atrakcją jest wędkowanie, a że rybka lubi pływać… Zapijaczeni, głośni, zarośnięci, mieszkający w zapuszczonym leśnym domu wyglądają na klasycznych psychopatów. I za takich zostaną uznani przez spędzającą w okolicy wakacje grupkę nastolatków z college’u. A że jedna z dziewczyn, Allison, właśnie zaginęła w tajemniczych okolicznościach, jej przyjaciele decydują się… dostać do domku Tuckera i Dale’a, odbić przebywającą tam ich zdaniem uwięzioną Allison i porachować się z oboma psycholami!
Wysokie noty przyznane filmowi na portalu IMDb, liczne nagrody na festiwalach tematycznych, poświęconych kinu grozy i fantasy, niezłe oceny krytyków nie kłamią – „Porąbani” to jedna z zabawniejszych i bardziej udanych parodii obrazów gore. Z zaskakująco i szybko toczącą się akcją, paroma niezłymi (i krwawymi) efektami, masą cytatów z klasyki gatunku, a wreszcie z iskrzącym duetem aktorskim Tyler Labine – Alan Tudyk. Jeśli ktoś lubi masakry na wesoło, czyli filmy typu „Wysyp żywych trupów”, nie będzie rozczarowany!
ASPEKTY TECHNICZNE
Najpierw dźwięk, bo nie dość, że akcja dzieje się w dosyć głośnym, pełnym odgłosów życia (ptaki, cykady) lesie, to jeszcze rozbrzmiewają w nim co chwila i inne, morderczego sortu, odgłosy, które zostały porządnie rozseparowane. Podczas gdy z centrum płyną głównie dialogi, okrzyki i wrzaski, tyły opanowały takie odgłosy, jak wściekłe bzyczenie pszczół, którym Tucker zniszczył ul, czy jazgot jego piły łańcuchowej, którą wywija w powietrzu. A to oczywiście nie wszystko: nie zabraknie stukotu wstrzeliwanych przez Dale’a pod ciśnieniem gwoździ, miękkiego mlasku mielonego ludzkiego mięsa, trzasku kręgów, gdy kolejny „samobójca” nadziewa się na gałąź, czy nader licznych odgłosów szamotaniny.
Obraz równie porządny – wszelkie krwawe (i nie tylko) szczegóły udało się dobrze wyeksponować dzięki przyzwoitej ostrości (szczegóły makijażu, plamy brudu czy grudki krwi) i głębokiemu kontrastowi. Ubrania studenciaków stanowią barwne akcenty kolorystyczne pośród brązów chaty i zieloności lasu. Brak usterek, poza lekkim falowaniem krawędzi (kręgielnia).
BONUSY
Już mniej krwawe niż film zwiastuny.
Jan/veroika
Data premiery:8.09.2011 |