MIĘDZY NAMI KOSMOS

Nasza ocena:3Nośnik:DVD
Tytuł polski:Między nami Kosmos
Tytuł oryginalny:The Space Between Us
Gatunek:familijny
Kraj produkcji:USA
Rok produkcji:2017
Czas trwania:115 min.
Kategoria wiekowa:9 lat
Reżyseria:Peter Chelsom
Obsada:Asa Butterfield, Britt Robertson, Carla Gugino, Gary Oldman
Dystrybucja:Monolith Video
Opis
By móc w pełni cieszyć się tym filmem, trzeba mieć najwyżej 15 lat.
Kosmonautka Sarah Elliot, dowódca promu, którego załoga ma żyć w pierwszej ziemskiej bazie na Marsie odkrywa w czasie drogi, że jest w ciąży. W czasie porodu umiera, wydawszy na świat dziecko którego istnienie, NASA chce zatuszować. Gdy Gardner Elliot nie znający życia poza marsjańską bazą dorasta, postanawia wyruszyć na Ziemię, by odnaleźć swego ojca. Chce też poznać Tulsę, „normalną” ziemską dziewczynę, z którą czatuje. Niestety, po wylądowaniu naukowcy stwierdzają, że organizm chłopaka źle znosi ziemską atmosferę...

To jeden z tych filmów, których prolog rozciągnęłabym do rozmiarów całego filmu rezygnując bez żalu z reszty opowieści. Abstrahując od tego, czy to możliwe jest posłanie w komos członka załogi nie przebadanego na okoliczność ciąży, to pomysł, który oparty jest na urodzeniu na Marsie pierwszego człowieka jest sam w sobie bardzo ciekawy. Jego przymusowa alienacja, nauka życia w grupie, brak rówieśników, specyfika zainteresowań wynikająca z miejsca w którym dorasta i zderzenie tego wszystkiego z ziemskimi realiami to materiał na osobny film. Szkoda że „Między nami kosmos” nie jest właśnie nim, bo mógłby zyskać nieco inną widownie niż romantyczne nastolatki i mógł być czymś więcej niż typowym przykładem kina familijnego. Jako takie sprawdza się bez zarzutu – jest romantycznie, sentymentalnie, łzawo i banalnie. To kosmiczna wersja „Diabła morskiego”, rosyjskiego przeboju sprzed lat w którym On nie może żyć w jej świecie, gdyż ma skrzela zamiast płuc. Z Elliotem tak źle nie jest, jednak jego wyrosłe w marsjańskich warunkach serce jest nieprzystosowane do ziemskich warunków życia i chłopak, by przeżyć musi powrócić na Marsa. Rozstanie z ukochaną i problemy ze znalezieniem biologicznego ojca to zresztą źródło największych, zupełnie zbędnych sentymentalizmów w filmie, bo gdyby potraktowano te wyzwania z przymrużeniem oka wyszłoby to filmowi na dobre. Podobnie jak znalezienie do roli ukochanej Elliota aktorki e jego wieku a nie o 10 lat starszej Britt Robertson, która jest skądinąd aktorką dobrą, ale tu wygląda na starszą siostrę a nie równolatkę. Szkoda roli Gary’ego Oldmana, który chyba nie bardzo odnalazł się w tej disneyowksiej konwencji. Natomiast bardzo dobra robotę zrobił operator, który w piękny trochę jak z National Geographic sposób portretuje zarówno Ziemię jak i Czerwoną Planetę.  

ASPEKTY TECHNICZNE

Całkiem akcyjnie jak na kino familijne. Huku w kanałach narobią przede wszystkim startujące promy i pojazdy kosmiczne, oraz wypadek łazika jaki na Marsie powoduje Gardner. Do ziemskich atrakcji dźwiękowych dołącza szum rozmów w basie NASA oraz helikoptery i samoloty których piloci usiłują powstrzymać Gardnera przez ucieczką.

Obraz bajeczny. Ziemskie zielenie i błękity są pięknie nasycone, płatki kwiatów mienią się wszystkimi kolorami tęczy a ocean ma idealnie morski odcień wody. Świat marsjański z kolei to czerwień planety i zimna biel i stalowe szarości ludzkiej bazy. Kontrast i ostrość znakomite.

BONUSY

Zwiastuny w wydaniu z bookletem.

veroika

Dodaj swoją opinię
Ocena
Ocena 0.00 (0 głosów)
Podpis:
Nasze oceny
Film:3
Obraz:4
Dźwięk:4
Bonusy:1
Stopka techniczna
Obraz::kolor, 2.40:1, 16:9
Dźwięk::Dolby Digital 5.1
Ścieżki dźwiękowe::polska (lektor), angielska
Napisy::PL
Płyta::2-warstwowa
Liczba scen::8
Bonusy::zwiastuny, booklet
Newsletter - przyłącz się!
Bądź na bieżąco, podaj swój e-mail, odbieraj newsy i korzystaj z promocji.
  Wybierz najbardziej interesujący dział, 
  a następnie kliknij Zapisz się.