KREW: OSTATNI WAMPIR

Nasza ocena:3Nośnik:DVD
Tytuł polski:Krew: ostatni wampir
Tytuł oryginalny:Blood: The Last Vampire
Gatunek:horror, fantasy
Kraj produkcji:Chiny, Francja, Hongkong
Rok produkcji:2009
Czas trwania:85 min
Kategoria wiekowa:12 lat
Reżyseria:Chris Nahon
Obsada:Allison Miller, Ji-hyun Jun, Masiela Lusha
Dystrybucja:Best Film
Opis

W pościgu za demonem.

Galeria

„Krew: ostatni wampir” to ekranizacja kultowego komiksu anime, którego bohaterkami są dwie ścigające demona dziewczyny. Jedną z nich jest Saya, pół kobieta, pół wampir o wyglądzie nastolatki. Formalnie uczennica liceum w amerykańskiej bazie wojskowej w Tokio, a tak naprawdę tajna agentka, której zadaniem jest śledzenie demonów. Saya ma jednak swój własny cel – pragnie się zemścić na potężnym demonie Onigenie, który zabił jej ojca i przyczynił się do śmierci dowodzącego bazą generała. Po tej zbrodni do wampirzycy dołącza córka zabitego, Alice McKee, i obie robią wszystko, aby dopaść Onigena.

Ekranizacje komiksów osobiście budzą we mnie mieszane uczucia, często ich twórcy zupełnie nie rozumieją, że film posługuje się nie tylko językiem obrazu, ale i ruchu. Jednak wystudiowane kadry potrafiono zmontować tak, by „Krew: ostatni wampir” oglądało się z wyraźną przyjemnością, i tylko potężna dawka nieprawdopodobieństwa wskazuje na komiksowe korzenie filmu. Za najlepszą rekomendację filmowej wersji komiksu może posłużyć nazwisko jej producenta Billa Konga, który ma na swym koncie takie obrazy jak „Przyczajony tygrys, ukryty smok” oraz „Hero”. Film wyreżyserował Chris Nahon, ten od „Pocałunku smoka” i „Imperium wilków”, a w „Krwi…” odnajdziemy tę samą, niemal taneczną dynamikę sekwencji zabijania i estetyzm śmierci, który zachwycał w tamtych filmach. Muzykę skomponował też nie byle kto, bo Clint Mansell („Requiem dla snu”, „Czarny łabędź”). Spod ich ręki wyszedł niezwykle widowiskowy horror, w którym liczą się nie tylko efekty, ale i piękna strona wizualna, porównana przez Andy’ego Wachowskiego do obrazów Francisa Bacona.

ASPEKTY TECHNICZNE

I faktycznie – znakomity transfer uwypukla piękno obrazu. Mamy co podziwiać: niemal każda scena ma lekko inny koloryt. Sceny w szkole, rozświetlone jakby od wewnątrz, toną w ciepłych vangoghowskich żółcieniach, z kolei bohaterowie w scenach w hotelu znaczeni są krwistymi czerwieniami neonów, których światło pada z naprzeciwka. Sceny w rodzinnej wiosce Sayo są perfekcyjne; mają koloryt starego, pokrytego patyną złota. Te z dzieciństwa Sayo są miększe, mają lekko impresjonistyczną poświatę i „jedwabną” fakturę. Kontrast i ostrość idealne, każda kropla krwi (a toczy się jej w tym filmie sporo) to właściwie oddzielna trójwymiarowa niemal bańka, mająca swój kształt i blask. Widać kroplę potu spływającą po czole demona, siateczkę zmarszczek opiekuna Sayo, pojedyncze kosmyki jej włosów czy nitki rzęsistego deszczu.

Dźwięk, podobnie jak obraz, bardzo dynamiczny. Oczywiście dźwięk, który dominuje w całym filmie, to świst miecza Sayo tnącej, rąbiącej i dekapitującej przeciwników. Separacja dobrze oddaje układ toczących się walk i ucieczek: ryk demonów, zlatujące dachówki w scenie pogoni za demonom czy pisk hamulców w scenie, gdy Alce wariacko prowadzi wojskową ciężarówkę, zgrzyt blachy, gdy ta osuwa się po kamienistym wąwozie w przepaść. Dialogi wyraźnie dochodzące z frontu.

BONUSY

Jeden zwiastun.

ren / veroika

 

Premiera DVD: 5.10.2011

Dodaj swoją opinię
Ocena
Ocena 0.00 (0 głosów)
Podpis:
Nasze oceny
Film:3
Obraz:5
Dźwięk:4
Bonusy:0
Stopka techniczna
Obraz::kolor, 1.85:1, 16:9
Dźwięk::Dolby Digital 5.1
Ścieżki dźwiękowe::polska (lektor), angielska
Napisy::PL
Płyta::1-warstwowa
Liczba scen::12
Bonusy::zwiastun
Newsletter - przyłącz się!
Bądź na bieżąco, podaj swój e-mail, odbieraj newsy i korzystaj z promocji.
  Wybierz najbardziej interesujący dział, 
  a następnie kliknij Zapisz się.